Raz Ostre kręte dłuto
Motoreduktory |Typy |Pościel„Raz! Ostre, kręte dłuto, podobne trochę do jawajskiego sztyletu, zwanego krisem, lecz znacznie szersze i ostrzejsze, wpija się w wąziutką szczelinę między zaciśniętymi brzegami małża. Dwa! Dłuto podważa teraz górną część skorupy, ukazują się różowoszare wnętrzności. Trzy! Dłuto spada teraz na koralowy piasek, silne ręce kobiet rozdzierają skorupę wprawnym, szybkim ruchem. Właśnie w tej chwili żywy małż wydaje przedśmiertny odgłos — ni to skrzyp, ni to jęk. Podobno perłopławy nie mają systemu nerwowego, więc nie powinny odczuwać bólu. Ale trudno się obronić przed gęsią skórką i łaskotaniem w gardle. W końcu, odbywa się tutaj masowe morderstwo na żywych stworzeniach. Cztery! Ta sama para rąk odłamu] e ostrożnie grzbiet małża. Pęka wąski, mocny szew, spajający oba brzegi skorupiastego płaszcza, śmierć perłopława jest już nieodwołalna.
Jak okiem sięgnąć po wybrzeżu, kobiety pospiesznie oprawiają świeżo złowione małże. Pisk rozdzieranych perłopławów jest chwilami tak głośny, że odbija się echem po drugiej stronie zatoki. Możliwe, że
ten dziwny odgłos jest również rezultatem dekompresji.
Teraz dzieci. Płaskim, ostrym narzędziem o kształcie spiczastej kielni wydrapują z rozdzielonych skorup drgające jeszcze wnętrzności małża. Odgłos, jaki przy tym powstaje, przypomina przeciągły zgrzyt żelaza po szkle.“(15)
<<<< Jakie państwa ucierpią
| - Chłopcze - powiedział - Coś >>>>
Psychoterapia Szczecin |Zakłady Bukmacherskie |Piłkarzyki