Materace Tempur |alveo |perfumeria

Mieszczący się w Alejach

koniecpol |Buty damskie |Hostele białystok

„Mieszczący się w Alejach Ujazdowskich w przyciężkim solidnym szarym gmachu o szerokich czarnych (bo rozwartych) oknach Generalny Inspektorat Sił Zbrojnych miał na dachu panoplie — wszelakie gipsowe hełmy, tarcze, skrzydła husarskie i skrzyżowane lance, a na parterze śród wielu innych gabinetów także gabinet zastawiony szafami bibliotecznymi, do którego Leona bez trudu i formalności zaprowadzono. Przyjął go łysy, acz całkiem jeszcze młody pan, mający w herbie baronowską koronę van Turmów, ale noszący już od wieków spolszczone nazwisko Wieżyca. Był on w mundurze porucznika marynarki wojennej, czym od razu pozyskał sobie sympatię Leona, na którego wionęło morzem — powiedzmy ściślej tylko Bałtykiem, ale wszakże z Bałtyku fale łatwo mogą zanieść człowieka poprzez Biskaj i dookoła Afryki ku gorącym brzegom różnych Wysp Tropikalnych.
Było kwadrans po dziesiątej rano. Łysy marynarz, wciąż bardzo uprzejmy i układny, poprosił Leona, aby opowiedział „jak najwięcej i co tylko wiedział i pamiętał", o swojej matce. Interesowało go dosłownie wszystko. Nie tylko wspomnienia z jej okresu peowiackiego, lecz i lata późniejsze, przed przewrotem majowym Piłsudskiego i po nim. Wachicki wyznał szczerze, że matka jego miała we krwi specjalnie nasze, pozaborowe konspiracyjne nawyki i gdyby zbyt dużo o sobie opowiadała, toby czuła się niedobrze po prostu fizycznie. — Nie potrzebuję tego panu tłumaczyć — dodał — bo przecież, między nami rodakami, tylko Sycylijczycy jedyni na świecie mogą nam w zdolnościach do mafii dorównać. Ma się rozumieć, mafia a mafia, różnica wzniosłości celów. Ale matka moja należała do tego typu Polek, dawniejszych służebnic tajemnej sprawy odzyskania Ojczyzny, co to po odzyskaniu jej z przyzwyczajenia, zamawiając sznycel po wiedeńsku, szepczą o tym sznyclu kelnerowi... do ucha. Mieszkając z nią pod jednym dachem, nigdy się właściwie nie wiedziało, czy konspiracja już się skończyła, czy wręcz przeciwnie dopiero się zaczyna... — Posłyszawszy to, łysy baron Wieżyca łysnął swą kremową gołą głową w potwierdzającym ruchu. Ale był to jedyny raz w ciągu całej ich konwersacji, gdy spojrzał przy tym na Leona Wachickiego z niepokojem.“(3)

<<<< Dom stoi pozbawiony jedynie | Ciałem epileptyka wstrząsały >>>>

BetFair |Vision |hurtownia kosmetyczna