stoły drewniane |Piłkarzyki |Cennik pozycjonowania

Dom stoi pozbawiony jedynie

Odzież reklamowa |regały magazynowe |fakt.dayinfo.pl

„Dom stoi, pozbawiony jedynie części dachu. Stukam do drzwi. Otwiera pani Irena.
— Czy pani mnie poznaje Jestem...
Gospodyni nie daje mi dokończyć, odwraca się i głośno woła — Marychno! Chodź tu prędko i zobacz, kto przyszedł!
Zdębiałem. W progu stoi moja siostra, z obandażowaną głową, odziana w panterkę. Była na Starówce sanitariuszką (ps. „Marychna") w kompanii „Aniela", wchodzącej w skład batalionu „Gustaw". Kontuzjowana od wybuchu bomby, przeszła z ostatnim oddziałem osłonowym kanałami do Śródmieścia. Niedługo rozmawialiśmy z sobą. Ona spieszyła do własnego oddziału, ja musiałem wracać do „Narcyza". Czy spotkamy się jeszcze
Biegną dni. Brakuje wody, lekarstw, środków opatrunkowych, a przede wszystkim żywności. Jemy już tylko raz dziennie wodnistą zupkę z jęczmienia. Sytuacja cywilnej ludności jest jeszcze bardziej opłakana. Śmierć zbiera coraz większe żniwo.
Wysiłki lotników polskich i brytyjskich, podejmujących na ciężkich bombowcach niebezpieczne nocne loty z Brindisi, by zrzucić walczącej Warszawie zaopatrzenie, nie mogą poprawić tragicznej sytuacji. Ze względu bowiem na niezwykle trudne warunki nad płonącym, zasnutym dymami miastem, przemieszanie polskich i niemieckich pozycji, artylerię przeciwlotniczą oraz myśliwce nocne Luftwaffe — tylko niewielka liczba samolotów dociera do celu. Niewielką też liczbę zasobników wychwytują powstańcy. Spadają one często na pozycje niemieckie lub lądują między stanowiskami i trzeba o nie zaciekle walczyć. .e zmiennym oczywiście szczęściem.“(2)

<<<< Nie nastręczał najmniejszych wątpliwości | Mieszczący się w Alejach >>>>

działki zielona góra |mazury konferencje |Reklama Internetowa